Biogramy

Pochodzący z Szalowej Franciszek Bara „Sęp” to jedna z najciekawszych postaci podziemia antykomunistycznego związanych z naszym regionem. Sylwetkę dowódcy grupy konspiracyjnej działającej w latach 1945-46 na terenie Lubska (obecnie woj. lubuskie) przybliża Władysław Mochocki.

W dniu 17 września 2016 roku zawiązało się w Lubsku Stowarzyszenie Pamięci Wyklętych. Jego misją jest popularyzowanie problematyki Podziemia Niepodległościowego w Polsce w latach 1944-1956, ze szczególnym uwzględnieniem czynu patriotycznego Żołnierzy Wyklętych z grupy konspiracyjnej Franciszka Bary, ps. „Sęp”, w latach 1945-1946 prowadzącej antykomunistyczną działalność kolportażowo-propagandową na terenie Lubska. Stowarzyszenie realizuje swoje cele we współdziałaniu z miejscowymi parafiami rzymskokatolickimi, placówkami oświatowo-kulturalnymi, instytucjami naukowymi, uczelniami, władzami państwowymi i samorządowymi oraz organizacjami pozarządowymi.

Dowódca grupy, Franciszek Bara, pochodził z Szalowej, powiat Gorlice, gdzie przyszedł na świat 17 lutego 1921 roku. Tam, w przepięknym barokowym kościele pw. św. Michała Archanioła, pięć dni później, 22 lutego, został ochrzczony w obrządku rzymskokatolickim.

Na początku okupacji pracował w warsztatach kolejowych w Nowym Sączu.  Członkiem ruchu oporu był od 1941 roku, walcząc w szeregach Armii Krajowej. Przyjął pseudonim „Sęp”. 26 czerwca 1944 roku został ranny podczas brawurowej, udanej akcji odbicia pojmanych partyzantów z rąk Niemców, przeprowadzonej przez oddział Franciszka Paszka, ps. „Kmicic”, w Szymbarku koło Gorlic. Do ataku na konwojujących więźniów żandarmów wybrano siedmiu najodważniejszych partyzantów, którzy „już niejednokrotnie wąchali proch”, jak pisał dziennikarz w „Dzienniku Polskim” 4 października 1967 roku. Dwóch z nich potyczkę z hitlerowcami okupiło życiem; „Sęp” – raną głowy, spowodowaną odłamkami wybuchającego granatu.

Partyzanci „Kmicica” swoją bazę mieli w „Zielonych Koszarach” – jak nazywali leśną kryjówkę na szczycie Góry Zielonej w Beskidzie Niskim, pomiędzy wsiami Szalowa, Bystra, Szymbark i Gródek. We wrześniu 1944 roku jego oddział wszedł w skład 3 batalionu 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej, operującego na terenie Gorców i Podhala. Franciszek walczył w plutonie por. Feliksa Nowaka, „Śmiałego”, a dowódcą jego 9. kompanii był por. Julian Zubek, ps. „Tatar”, legendarny w Małopolsce kurier tatrzański, organizator partyzantki, kawaler Orderu Virtuti Militari.

W styczniu 1945 roku, rozkazem  komendanta Krakowskiego Okręgu Armii Krajowej 1 PSP AK został rozwiązany, a jego oddziały zdemobilizowane. Zmuszony do ukrywania się przed mackami NKWD i UB wyłapującymi  żołnierzy AK, latem 1945 roku kpr. Franciszek Bara wraz Aleksandrem Denysiakiem, ps. „Jarema” i dwoma innymi towarzyszami walki przybył do Lubska, gdzie się osiedlił. Tutaj, pod przybranym nazwiskiem Edward Zygadło, we wrześniu 1945 roku  przystąpił do organizowania siatki konspiracyjnej, która zajmować się miała działalnością propagandową, polegającą na drukowaniu i kolportowaniu ulotek demaskujących prawdziwe oblicze komunistycznej władzy. Ulotki takie rozrzucano na ulicach i rozklejano na budynkach Lubska, m.in. przed 1 maja 1946 roku.

Grupa Zygadły formalnie podporządkowana została Zrzeszeniu WiN (Wolność i Niezawisłość) Okręgu Wrocław, jednakże w przestrzeni publicznej postrzegana była przez władze jako komórka Armii Krajowej. Wraz Denysiakiem do organizacji należeli partyzant z Małopolski Zbigniew Kurc ps. „Tatar”, Eugeniusz Gołębiowski ps. „Mały”, Bolesław Cychnerski ps. „Dąb”, Eugenia Gołębiowska, Jan Orłowski, Halina Tomczak, Aleksandra Kolago, Franciszek Michalik i kilku innych – razem 13 osób. Lokalem konspiracyjnym organizacji był narożny budynek u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Mickiewicza, w którym „Sęp” mieszkał.

Działalność grupy została przerwana wskutek rozpracowania i pierwszych aresztowań jej członków, dokonanych przez funkcjonariuszy UB i MO 27 maja 1946 roku. W konspiracyjnym lokalu ujęto wówczas m.in. Aleksandra Denysiaka i Bolesława Cychnerskiego; innych zatrzymano w różnym czasie na terenie miasta. Zbigniew Kurc został zadenuncjowany i aresztowany 4 lipca 1946 roku w Zielonej Górze. Natomiast obławie zdołał się wymknąć sam Franciszek Bara. Przeciw pojmanym członkom organizacji  wdrożono śledztwo, prowadzone przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Krośnie Odrzańskim pod nadzorem wojewódzkich organów  Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu. Oskarżani o „przynależność do nielegalnej organizacji zbrojnej w celu obalenia przemocą demokratycznego ustroju państwa polskiego”, podczas przesłuchań byli bici, poddawani fizycznym i psychicznym torturom.

Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 20 września 1946 roku uznano ich winnymi zarzucanych im czynów i skazano: Aleksandra Denysiaka za karę śmierci, zamienioną na mocy amnestii na karę 10 lat więzienia; Eugeniusza Gołębiowskiego na karę 10; Zbigniewa Kurca i Bolesława Cychnerskiego na karę 7; Eugenię Gołębiowską na karę 5, Jana Orłowskiego na karę 3 lat więzienia. Zasądzone kary złagodzono później na mocy amnestii.

Franciszek Bara, „Sęp”, vel Edward Zygadło pozostał nieuchwytny dla reżimowego aparatu ścigania. Dzięki instynktowi doświadczonego partyzanta i osobistym przymiotom charakteru potrafił wymykać się mackom UB i MO, a jego prawdziwe nazwisko nigdy nie zostało ustalone przez komunistyczne władze. „Pomimo podjętych czynności poszukiwawczych Edwarda Zygadło nie zdołano ująć” – pisano w raportach komunistycznych ogniw bezpieczeństwa.

To, czego nie udało się dokonać strukturom przemocy, uczynił jego kolega z konspiracyjnej siatki, próbujący tym czynem zasłużyć sobie na akt ubeckiego wybaczenia. Zdradziecki, śmiertelny strzał padł w głuszy leśnej nieopodal Drzeniowa. Jesienią 1946 roku „Sęp” spoczął w mogile, którą przez dziesięciolecia bezpieczniej było utrzymywać jako bezimienną. Dzisiaj budzimy z uśpienia jego postać, przywołujemy do apelu towarzyszy walki i przywracamy wszystkich zbiorowej pamięci. Niechaj wszelkie wątpliwości rozstrzygną nasze sumienia.

Źródło:

http://terazgorlice.pl/2016/11/07/franciszek-bara-zolnierz-wyklety-z-szalowej-odnaleziony-po-70-latach-poszukiwan/

***

Antoni Dołęga ps. „Kulawy Antek’’ „ Znicz”, „Pijak”, „Mały Franio”, urodził się 01 maja 1915 r. w Farfaku koło Łukowa (obecnie Łuków, woj. lubelskie) jako syn Jana i Władysławy z domu Cisiak.  W wieku pięciu lat został sierotą. Wdowiec Jan Dołęga ożenił się ponownie z Marianną z domu Król, a na świat przyszło rodzeństwo Antoniego: Kazimierz i Irena. Absolwent szkoły podoficerskiej przy 84 Pułku Piechoty w Pińsku z 1938 roku. W stopniu kaprala uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie w konspiracji antyniemieckiej. 01.02.1941 roku ożenił się ze Stanisławą Izdebską.  Gdy przeszedł front 11 września 1944 roku zostaje wcielony w okolicach Trzebieszowa do 17 pułku piechoty, w organizowanej 2 Armii Wojska Polskiego. W LWP Antoni Dołęga był dowódcą plutonu kompanii fizylierów i uczestniczył w walkach do 6 maja 1945 roku, kiedy to wraz z grupą sześciu żołnierzy zdezerterował pod Budziszynem i przedostał się do Łukowa. Tam nawiązał kontakt z oddziałem Henryka Korzeniowskiego „Wrony” oraz z por. Józefem Matuszem ps. ,,Lont’’. Antoni Dołęga ujawnił się w 1947 r., wyjechał w Koszalińskie, ale po krótkim czasie powrócił do Łukowa. Niewątpliwie zaangażowanie Antoniego Dołęgi jako komendanta II Rejonu w Obwodzie Łuków WiN musiało być znaczne, skoro po śmierci jednego z dowódców patrolu Henryka Korzeniowskiego „Wrony”, „Lont” przekazał dowodzenie nad wszystkimi patrolami „Kulawemu Antkowi”.

W grudniu 1951 roku w wyniku choroby umarł por. Józef Matusz, a dowodzenie oddziałem powierzył chorążemu Antoniemu Dołędze ps. ,,Kulawy Antek’’ – komendantowi II Rejonu w Obwodzie WiN Łuków. Oddział powiększył się o kilka osób i liczył 19 osób.

Do grupy „Kulawego Antka” należeli:

Buczyński Leopold, żołnierz patrolu Teodora Szabelskiego ,,Tygrysa’’ z oddziału Antoniego Dołęgi ,,Kulawego Antka’’, aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.

Ciołek Bolesław – bliski współpracownik ,,Lonta’’ następnie związany z Antonim Dołęgą

Dężuch Julian – żołnierz ,,Lonta’’, a następnie ,,Kulawego Antka’’

Jasiński Józef ,,Pan Polski’’, ,,Junak’’ z Łęcznowoli – w czasie okupacji niemieckiej żołnierz Pogotowia Akcji Specjalnych Narodowych Sił Zbrojnych, następnie w oddziale „Wrony”, później w oddziale ,,Lonta’’ i ,,Kulawego Antka’’, jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Kędra Edward – aresztowany w 1955 r.

Kołodziejczyk Stanisław – jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Mościcki Edward ,,Rekin”, ,,Tadek” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Palica Bolesław  – żołnierz „Lonta”, a następnie „Kulawego Antka”

Przeździak Tadeusz ,,Blicharz” – jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Rudnicki Czesław ,,Kat’’  – ranny w walce z grupą operacyjną KBW – UB we wrześniu 1952 r. w kol. Czereśl, pow. Łuków został aresztowany.

Sadowski Jan ,,Iwan”, ,,Wacek” – aresztowany 28 X 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.

Sawicki Roman ,,Cichy” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Skwara Wacław ,,Wilk” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Stańczak Edward – poległ w walce z KBW prawdopodobnie w grudniu 1954 r.

Szabelski Teodor ,,Tygrys” – dowódca patrolu w oddziale Antoniego Dołęgi ,,Kulawego Antka”. Aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.

Szczygielski Ferdynand – do 1952 r. ukrywał się na Lubelszczyźnie, żołnierz ,,Lonta’’, a następnie ,,Kulawego Antka’’

Zalewski Tytus – ukrywał się samodzielnie do 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.

Żurawski Gerard – aresztowany w marcu 1954 r. na terenie woj. warszawskiego.

Grupa intensywnie działała przeprowadzając akcje zbrojne i likwidując agentów UB. Na uwagę zasługuje bardzo dobrze rozwinięta siatka terenowa, będąca silnym wsparciem dla patroli, które dzięki niej, pomimo licznych obław trwały do końca 1955 r. UB w Łukowie nasiliło działania mające na celu likwidację grupy w 1954 roku. Do walki przeciwko ukrywającym się partyzantom rzucono 2 kompanie z III Brygady KBW oraz nasilono działania agentury, którą kierował w łukowskim PUBP por. Ryszard Trąbka. W wyniku zdrady Bolesława Wierzchowskiego – agenta UB p pseudonimie ,,Jankowski’’- 23.05.1954  r. zginęli Wacław Skwara, Edward Mościcki i Roman Sawicki. Ostatni żołnierze Antoniego Dołęgi ujawnili się w 1955 r. i byli to Tadeusz Przeździak (,,Blicharz’’) Józef Jasiński (,,Pan Polski’’) oraz Stanisław Kołodziejczyk. W konspiracji pozostał już tylko sam „Kulawy Antek”, który choć już nie prowadził żadnych działań zbrojnych, to nie wierzył komunistom i postanowił się ukrywać.

Antoni Dołęga nie opuścił swego terenu. Korzystał z pomocy zaufanych ludzi, mieszkańców okolicznych wiosek, którzy udzielali mu schronienia aż do jego śmierci, która nastąpiła najprawdopodobniej w 1982 r. To co wydawałoby się niewiarygodne, uzupełniają relacje licznych świadków, którzy opowiadają jak z nim rozmawiali, pokazują gdzie się ukrywał, gdzie był przewożony. Jednym z jego pseudonimów był „Kulawy Antoś”, który odnosił się do wypadku, jakiemu uległ podczas kwaterowania w domu Turskich w Rogalach. Prawdopodobnie broń, którą trzymał cały czas w pogotowiu nawet podczas snu, wystrzeliła, raniąc go w obie nogi. Według innej relacji broń wypaliła podczas przejazdu furmanką przez tory kolejowe. Choć w warunkach konspiracyjnych została przeprowadzona operacja przez doktora Studzińskiego z Łukowa, to ,,Kulawy Antek’’ miał już od tamtej pory problemy z poruszaniem się. Podczas przemarszów był przewożony, a z czasem trzeba było jedną z nóg amputować. Swoje miejsce pobytu zmieniał dość często ograniczając maksymalnie informacje dla domowników, o swojej następnej kryjówce, po czym za jakiś czas nieoczekiwanie wracał ponownie. Kazimierz Płudowski (syn żołnierza AK, Zygmunta Płudowskiego ps ,,Jarząbek’’) wspomina ze łzami w oczach moment zakładania protezy starzejącemu się już Antoniemu Dołędze w połowie lat 70 XX w., w miejscu jakże charakterystycznym dla jego wieloletniej konspiracji, na strychu stodoły ,,po założeniu protezy, a były to już czasy kiedy Antoni nie poruszał się prawie w ogóle o własnych siłach obwiązaliśmy go z ojcem  skórzanymi pasami i spuściliśmy ze strychu do podstawionego niżej wozu, po czym odwieźliśmy do następnej kryjówki, sytuacja miała miejsce około 1976 roku.

Świadkowie przekazali szereg informacji z jego codziennego życia, z którego wyłania się niezwykły obraz wiary w to, że nadejdzie Wolna Polska, że przyjdzie jeszcze jego czas. W relacji Pani Zenobii Kisielewskiej-Chorąży Antoni Dołęga otaczany był szacunkiem i mógł liczyć na pomoc wielu rodzin, gdyż legendą do dnia dzisiejszego owiana jest jego przysięga złożona przed ołtarzem na początku Powstania Antykomunistycznego, na wierność Ojczyźnie, II Rzeczpospolitej i że broni nie złoży wrogowi dopóki żyje.

„Kulawy Antek” ukrywał się w domu Wieńczysława Brzozowskiego ps. ,,Szary’’ do 1974 roku, wtedy to Tadeusz Brzozowski odwiózł go wraz z ojcem Wieńczysławem po raz ostatni do jego kolejnej kryjówki. Pan Edmund Krasuski zrelacjonował swój ostatni kontakt z ,,Kulawym Antkiem’’ który miał miejsce w 1976 roku.

Pan Jerzy Płudowski wspomina, że po raz ostatni w zabudowaniach swego Ojca widział Antoniego około 1976 roku, później spotkał ,,Kulawego Antka’’ po raz ostatni z w życiu w 1979 roku. Panowie Marek i Kazimierz Płudowscy wspominali swoje rozmowy z Antonim i to, że prowadził dziennik, w którym opisywał ważniejsze wydarzenia ze swojego życia, ale również na papier przelewał swoje emocje. Szczególnie Panu Kazimierzowi utkwił jeden zapis: „siedemnaście zim spędziłem na sianie, w oborach’’.

Krzysztof Strzelecki w artykule zatytułowanym ,,Wieczny tułacz’’, który ukazał się w Tygodniku Siedleckim w 1993 roku zacytował „Modlitwę o ciągłych przeciwnościach i niepowodzeniach” z którą zapoznał się z kopii pamiętnika „Kulawego Antka”, pozostającej w tamtym czasie w posiadaniu Tadeusza Grochowskiego.

„Modlitwa o ciągłych przeciwnościach i niepowodzeniach”

O Jezu mój,

który uciśnionych i spracowanych wołasz,

biegnę do Ciebie z ufnością,

bo życie moje to jeden ból i zawód;

ta ciągła i bezowocna praca ulżeniu sobie cokolwiek,

a jam jest jako rozbitek zmuszony płynąć pod wodę,

gdy go jej prądy w przeciwną stronę unoszą.

Zmęczyłem się już, o Panie, wyczerpałem siły ciała i duszy,

a to, co w pocie czoła zasiewam,

nie wydaje wcale owocu;

to co przedsiębiorę, na przykry zawód naraża;

to, czego pragnę, ode mnie ucieka;

to co mi wstrętne i ciężkie, stoi przede mną.

Idę w zapasy z swą dolą, aby wracać zraniony, złamany i zniechęcony do walki,

więc ręce mi już opadły

i wołam do Ciebie wraz ze strwożonymi uczniami: ratuj mnie Panie, bo ginę’’

Niezwykle wymownym świadectwem kręgosłupa moralnego i wiary ,,Kulawego Antka’’ są jego prace plastyczne, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Przebija przez nie cierpienie Jezusa Chrystusa i siła wiary, która pozwoliła mu trwać w tych warunkach.

W miejscowości Zembry ukrywał się u kościelnego i w tejże miejscowości jeszcze w latach 70-tych XX w. organizowane były dla niego konspiracyjne msze święte.

Z dotychczasowych badań wynika, że korzystał z siatki konspiracyjnej złożonej co najmniej z dwustu osób.

Został pochowany w konspiracyjnych warunkach przez współtowarzyszy broni najprawdopodobniej w 1982 roku w nieznanym miejscu. Obecnie trwają prace mające na celu odnalezienie miejsca spoczynku ostatniego ukrywającego się Żołnierza Wyklętego.

Oprac. Ronald Werelich

Źródło : Światowy Związek Żołnierzy AK koło Łuków

***

Władysław Antoni Koba 1914 – 1949

Władysław Antoni Koba, ps. „Rak”, „Marcin”, „Tor”, „Żyła”, oficer służby stałej Wojska Polskiego i Armii Krajowej, działacz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Urodził się 8 stycznia 1914 r. w Jarosławiu, jako siódme dziecko w rodzinie Józefa i Rozyny z d. Pacak. W 1932 r. zdał maturę w II Gimnazjum im. Augusta Witkowskiego w Jarosławiu. Ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej-Komorowie, awansowany w 1935 r. do stopnia podporucznika. Służył w 3. Pułku Piechoty Legionów w Jarosławiu jako dowódca plutonu, następnie kompanii. W 1939 r.,  awansowany do stopnia porucznika, wziął udział w wojnie 1939 r. m.in. w ciężkich walkach pod Pogroszewem, Umiastowem i w obronie Twierdzy Modlin. Po kapitulacji przebywał w obozie przejściowym dla jeńców w Działdowie. Po zwolnieniu z obozu ukrywał się w okolicach Jarosławia. Wkrótce podjął działalność konspiracyjną, w grudniu 1939 r. został zaprzysiężony do SZP, ZWZ-AK przez sierżanta Józefa Cwynara „Jedynaka”, dowódcę Placówki Jarosław-miasto. Po pewnym czasie otrzymał przydział do Placówki Pruchnik. Był oficerem szkoleniowym na terenie Obwodu AK Jarosław. Od 1943 r. był dowódcą plutonu dywersyjnego i oficerem dywersji Komendy Obwodu. Zorganizował szereg akcji zbrojnych i dywersyjnych, w których sam również brał udział. Od czerwca 1944 r. jako dowódca plutonu uczestniczył w walkach za Sanem w ramach Zgrupowania Partyzanckiego 39. Pułku Piechoty AK.

Po zajęciu Rzeszowszczyzny przez Sowietów był poszukiwany przez UB i NKWD. Rozkazem KG AK został awansowany do stopnia kapitana. Jesienią 1944 r. został przeniesiony do Obwodu AK Przemyśl, gdzie na początku 1945 r. objął funkcję adiutanta Komendy Obwodu. Po rozwiązaniu AK był Komendantem Obwodu „NIE” (DSZ) Przemyśl. Posługiwał się konspiracyjnym nazwiskiem Marcin Gruda, pracował jako księgowy w biurze drogowym PKP. Od września 1945 r. był kierownikiem Rady WiN Przemyśl, od wiosny do października 1946 r. kierownikiem Rejonu Przemyskiego WiN. W październiku 1946 r. został przeniesiony do Komendy Okręgu WiN Rzeszów jako zastępca kierownika, od 4 maja 1947 r. był kierownikiem Okręgu. 26 września 1947 r. został aresztowany w Przemyślu przez funkcjonariuszy rzeszowskiego WUBP.

Wyrokiem WSR w Rzeszowie z 21 października 1948 r. został skazany na karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek mienia. 5 stycznia 1949 r. NSW na rozprawie niejawnej utrzymał w mocy wyrok śmierci. Prezydent Bolesław Bierut decyzją z 23 stycznia 1949 r. nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok został wykonany w więzieniu na Zamku w Rzeszowie 31 stycznia 1949 r. o godzinie 20:30. Wraz z nim zginęli Leopold Rząsa i Michał Zygo. Ciała pochowano potajemnie na cmentarzu parafialnym w Zwięczycy (obecnie cmentarz komunalny przy ul. Podkarpackiej w Rzeszowie). Szczątki ekshumowano 7 września 2015 r. 5 lutego 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego wydał postanowienie stwierdzające nieważność wyroku WSR w Rzeszowie z 21 października 1948 r. oraz postanowienia NSW z 5 stycznia 1949 r.

25.05.2008 r. w Jarosławiu odsłonięto Pomnik Pamięci kpt Władysława Koby. Szczątki W. Koby odnalezione przez zespół IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka spoczęły 17.09.2016 r. w rodzinnym grobie na Cmentarzu Zasańskim w Przemyślu. Władysław Koba został pośmiertnie awansowany na stopień majora.

Żonaty od 15 czerwca 1940 r. z Marią Stanisławą z d. Oleszko, nauczycielką. Miał dwoje dzieci: córkę Martę i syna Wojciecha. Odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych (1939, 1944), Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem AK, czterokrotnie Medalem Wojska, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Biogram i zdjęcie: Urząd Miejski w Przemyślu

***

Eugeniusz Cydzik (ur. 26.12.1921 r. Misiewicze koło Grodna; zm. 17.09.2012 r. Lwów) – uczestnik Obrony Grodna w 1939 roku; od 02.02.1942 r. żołnierz Okręgu Nowogródzkiego ZWZ-AK i Zgrupowania Nadniemeńskiego. Ukończył wywiadowczy kurs podchorążych i działał aktywnie w AK w stopniu kaprala podchorążego jako sekcyjny. Aresztowany przez oddziały „Smiersz” podczas obławy w powiecie grodzieńskim był więziony przez NKWD w Brzostowicy Wielkiej, Grodnie i Moskwie. Za przynależność do „antysowieckiej organizacji AK i współpracę z Niemcami w zwalczaniu partyzantki sowieckiej” został skazany z art. 63.1 KK BSRR na 15 lat katorgi i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich na terenie ZSRS.

Do 1956 r. więzień sowieckich łagrów Workuty i Reczłagu w Komi ASSR. W okresie 04.1956-10.1957 r. przebywał na przymusowym zesłaniu w ZSRS w Reczłagu.

Po zwolnieniu z zesłania postanowił wraz z żoną Czesławą (żołnierzem Narodowej Organizacji Wojskowej we Lwowie, łagierniczką) pozostać na terenie ZSRR i zamieszkać na stałe we Lwowie.

Niestrudzony w odszukiwaniu, odnawianiu i konserwowaniu polskich żołnierskich grobów na terenie Kresów II Rzeczpospolitej, a w szczególności we Lwowie i na Ziemi Lwowskiej. Razem z żoną zainicjował m.in. odbudowę Cmentarza Obrońców Lwowa. Prace porządkowe na tym cmentarzu rozpoczął już na początku lat 80 XX w. W latach 1984–1991 pełnił funkcję prezesa Polskiego Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, a następnie przez wiele lat pełnił funkcję honorowego prezesa tej organizacji.

Jeden z inicjatorów ustawienia w 1995 r. na Wzgórzach Wuleckich, w miejscu kaźni profesorów Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, betonowego nagrobka i żelaznego krzyża.

Wraz z żoną w 2006 r. uhonorowany przez IPN tytułem Kustosza Pamięci Narodowej.
Zmarł w 2012 r. w dniu 73 rocznicy inwazji sowieckiej na Polskę i został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Źródło: Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej
Źródło zdjęcia: dzieje.pl

***

Nowakowski Paweł, ps. Leśnik, Kryjak, Tata, Łysy, Wąs (1900-1991) – żołnierz ZWZ-AK i ROAK. W lecie 1940 r. wstąpił do Związku Walki Zbrojnej i został komendantem na gminę Zieluń, by w grudniu 1940 r. zostać oficerem dyspozycyjnym ZWZ.  W 1942 r. otrzymał nominację na komendanta obwodu działdowskiego AK i pod pseudonimem „Leśnik” rozpoczął działalność konspiracyjną na przydzielonym mu terenie. Jego zadaniem było rozpoznanie sytuacji m. in. w obozach: KL Soldau (obóz koncentracyjny w Działdowie), jenieckim w Królikowie koło Olsztynka oraz jeńców angielskich niedaleko Kłajpedy.

Po 1945 r. został mianowany dowódcą III batalionu o kryptonimie „Znicz”, a następnie komendantem oddziałów partyzanckich ROAK na terenie północnego Mazowsza (Batalion ROAK „Znicz” podporządkowany Pomorskiej Brygadzie ROAK). W stopniu kapitana działał na terenie powiatów: działdowskiego, mławskiego, ciechanowskiego, sierpeckiego, brodnickiego, lubawskiego, rypińskiego, nidzickiego i ostródzkiego. Pododdziały bojowe Batalionu „Znicz” przeprowadziły łącznie ok. 220 akcji zbrojnych: rozbiły 7 placówek UB i 37 posterunków MO, zlikwidowały 58 placówek terenowych PPR i urzędów administracji państwowej oraz samorządowej, przeprowadziły 25 akcji ekspropriacyjnych w spółdzielniach i placówkach handlu spółdzielczego. W walkach zginęło 23 żołnierzy „Znicza”, a 45 zostało aresztowanych (8 wyroków kary śmierci, które wykonano). 24 lutego 1947 r. rozkazem dowódcy kpt. Pawła Nowakowskiego Batalion „Znicz” został oficjalnie rozwiązany, a on sam ujawnił się w marcu tego roku i wyjechał do Szczytna, gdzie pracował jako nauczyciel matematyki w gimnazjum i kierownik internatu.

Pod koniec życia otrzymał awans na stopień majora rezerwy WP. Odznaczony m. in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 21 sierpnia 1991 r. w Szczytnie.

Od 1 września 1999 r. na terenie powiatu działdowskiego, w Starym Dłutowie istnieje Gimnazjum im. Pawła Nowakowskiego.

Źródło : Starostwo Powiatowe w Działdowie
Źródło zdjęcia: Gimnazjum im. Pawła Nowakowskiego w Starym Dłutowie

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress